Specjaliści w branży nieruchomości nie mają dla nas dobrych wiadomości. Ceny mieszkań na rynku wtórnym wciąż rosną. Tak mówią statystyki sporządzane na podstawie cen umieszczanych w ofertach sprzedaży. Okazuje się jednak, że rzeczywistość nie zawsze idzie w parze z oczekiwaniami sprzedających. Po negocjacjach ceny często spadają i to nawet o kilkanaście procent.
W związku z tym ceny nieruchomości nie rosną, ale maleją. Największe rozbieżności między ceną oczekiwaną, a rzeczywiście osiąganą odnotowano w dużych miastach, takich jak Kraków czy Wrocław. W Krakowie cena mieszkania po negocjacjach spadała zwykle o 12,9%, zaś we Wrocławiu o 13,6 %. Tak duże obniżki wynikają z faktu, iż w drugim kwartale bieżącego roku wielu sprzedających podniosło ceny oferowanych nieruchomości.
Rzeczywistość zweryfikowała jednak ich oczekiwania i obniżenie ceny było koniecznym warunkiem sprzedaży. Ostatecznie ceny, jakie osiągały mieszkania na rynku wtórnym w drugim kwartale były niższe od tych z pierwszego kwartału. Przykładowo w Krakowie, średnia ofertowa cena w drugim kwartale wynosiła 7137zł, co oznacza wzrost o 3,3% w stosunku do pierwszego kwartału.
W wyniku negocjacji cena spadała, by ostatecznie osiągnąć 6322 zł, czyli o 4,7 % mniej niż w pierwszym kwartale. Wzrost cen ofertowych przy jednoczesnym spadku cen transakcyjnych sprawił, że różnica między nimi sięgała aż 12,9 %, czyli aż trzykrotnie więcej niż w pierwszym kwartale.
Nieco mniejsze rozbieżności odnotowano w Warszawie i Gdańsku. Tam różnice między cenami ofertowymi i transakcyjnymi w drugim kwartale bieżącego roku wynosiły odpowiednio 8,6% w Gdańsku i 4,6 % w Warszawie.